Gottfried Keller


Gottfried Keller (ur. 19 lipca 1819 roku w Zurychu, zm. 15 lipca 1890 roku tamże) - szwajcarski poeta i pisarz. (wyznania ewangelicko-reformowanego)

Genealogia


Ojciec Johann Rudolf (1791–1824), mistrz tkacki w Zurychu; matka Elisabeth (1787–1864); - kawaler.

Życiorys


Dzieciństwo i czas nauki

Na pierwszy rzut oka wydaje się, że jego dzieciństwo i młodość przebiegły spokojnie. Gdy pomimo tego spojrzy się na wczesną fazę życia to wbrew oczekiwaniom istnieje poważny konflikt między człowiekiem i światem, którego powodu należy szukać zamiast w duchowo-społecznym klimacie w prywatno-biograficznym środowisku. Decydująca dla ukształtowania jego stosunku do świata była wczesna śmierć ojca, który był członkiem liberalnego ruchu, który występował przeciw polityce restauracyjnej elit miasta. Matce po śmierci męża udało się uratować dom i firmę. W 1826 roku poślubiła kierownika jej warsztatu, który jednak po kilku miesiącach poróżnił się z nią i ją opuścił. Od tego momentu żyła ze swoją dwójką dzieci dbając o dochód domu i pracę. Ostateczne rozwiązanie jej drugiego małżeństwa nastąpiło w 1834 roku.

Według życzenia ojca uczęszczał od 6 do 12 roku życia do szkoły dla ubogich. Od 1831 do 1833 roku uczęszczał jako syn niżej położonego do "Landknabeninstitut", gdzie uczył się m.in. języka francuskiego i włoskiego. W 1833 roku został przyjęty do szkoły zawodowej, w której uczył między innymi geolog Julius Fröbel, późniejszy protektor Kellera. Języka francuskiego uczył go tu duchowny Johann Schulthess (1798–1871), który zapoznał go także z dziełami pisarzy francuskich, między innymi Voltaire'a jak również tłumaczeniem francuskim powieści Miguela de Cervantesa Don Kichot, która należała przez całe życie do jego ulubionych książek.

Zainteresowanie malarstwem

W związku z udziałem w proteście starszych uczniów, podczas, którego doszło do zlekceważenia nauczyciela, został wydalony ze szkoły.[1] Odizolowanie od świata zewnętrznego i zamknięcie się w swoim świecie skłoniło go, aby zostać malarzem. Pomimo wątpliwości matki zdecydował się na malarstwo krajobrazowe. Chętnie przebywał w Glattfelden u brata matki lekarza Johanna Heinricha Scheuchzera i jego żony. W bibliotece wuja znalazł książkę Salomona Gessnera Briefe über die Landschaftsmalerei (Listy o malarstwie krajobrazowym), której lektura utwierdziła go w podjętej decyzji. Matka załatwiła mu lekcje u Petera Steigera, ale jego nauka ograniczyła się do kopiowania i wkrótce z niej zrezygnował i urządził atelier u siebie w domu. W 1835 roku był konfirmowany o czym pisze w powieści Der grüne Heinrich (Zielony Henryk).

W lecie 1837 roku jego nauczycielem został akwarelista Rudolf Meyer z Regensdorf. Tutaj również kopiował, ale mistrz uczył go także studium natury, zapoznawał go z twórczością Homera i Ludovico Ariosto. W tym czasie poznał dzieła Jean Paula i Wolfganga Goethego.

Nauka malarstwa w Monachium

W 1840 roku postanowił kontynuować dalszą naukę malarstwa w Monachium i chociaż nigdy nie został studentem Królewskiej Akademii Sztuki, to pracował w kręgu przyjaciół artystów. Pracował w ich atelier jak również kopiował obrazy w muzeum, a zatem ponownie nie otrzymał żadnego prawdziwego wykształcenia i dlatego też pobyt w Monachium nie przyniósł żadnego sukcesu. Ponieważ życie w Monachium było bardzo drogie, a o sprzedanie obrazów graniczyło z cudem zatem ograniczył swoje jedzenie do jednego posiłku dziennie, co przyczyniło się do zachorowania na tyfus. Wkrótce jego środki finansowe zostały wyczerpane i musiał prosić mamę o wsparcie.

Nadzieje związane z namalowanym przez niego obrazem Heroische Landschaft na wystawę w Zurychu spełzły na niczym. Obraz ledwo zauważono i nie został sprzedany. W listopadzie 1842 roku bieda zmusiła malarza do przerwania pobytu w Monachium. Wreszcie musiał część swoich prac sprzedać handlarzowi starzyzną, aby pozyskać środki na podróż do domu.

A może pisarstwo?

Po powrocie do Zurychu wynajął małe atelier, ale zimę 1842/43 bardziej spędził na czytaniu niż malowaniu. Po raz pierwszy wtedy pomyślał o opracowaniu swoich porażek w sposób literacki o czym tak pisał:

„Wiele przeżytych bied i zmartwień, które sprawiłem mamie, bez istniejącego dobrego celu w perspektywie, zajmowały moje myśli i sumienie, aż się przemieniły rozmyślania w postanowienie, napisania małej smutnej powieści o tragicznym przerwaniu kariery młodego artysty, przy której zmarnieli matka i syn. To było o ile wiem pierwsze pisarskie postanowienie, które powziąłem, a miałem około dwadzieścia trzy lata. Miałem wizję książki elegijno - lirycznej z wesołymi epizodami i ze smutnym zakończeniem gdzie wszystko zostaje pogrzebane. Matka gotowała tymczasem na piecu zupę, abym ja mógł zjeść, gdy przyjdę do domu z mojego dziwnego warsztatu”.

Keller odkrył swój talent i próbował sił jako liryk. Zainteresowanie to rozbudzone zostało przez Gedichte eines Lebendigen Georga Herwegha.

Liryka

Nastąpiło teraz sześć lat w ojczyźnie (1842-1848), które Keller nazywał „straconymi”. W tym czasie dojrzewał wewnętrznie jako poeta, co wynika z jego pamiętnika, z którego dowiadujemy się o jego licznych lekturach jak również ponownych próbach malowania. Wreszcie wytrysła krynica poezji i 11 lipca 1843 roku napisał:

„Mam pewien wielki popęd do poezji. Dlaczego nie powinienem byłbym spróbować, co jest w rzeczy? Lepiej to wiedzieć, niż się uważać może wciąż po skrycie za ogromnego geniusza i to drugie zaniedbywać”.[2]

Krótko potem wysłał kilka wierszy do swojego byłego nauczyciela Juliusa Fröbela, w tym czasie pracującego w wydawnictwie Georga Herwegha, aby je ocenił. Fröbel odkrył talent poetycki Kellera i polecił go Adolfowi Ludwigowi Follenowi.

Na początku zaczął pisać poezję polityczną, bardzo subiektywną, przy tym często wzorowaną na utworach Heinricha Heinego, Nikolausa Lenaua, Ferdinanda Freiligratha i Georga Herwegha. Pierwszy wybór liryki Kellera Lieder eines Autodidakten (pol. "Pieśni samouka") wydany został w 1845 roku przez Fröbela w Deutschen Taschenbuch auf das Jahr 1845 a drugi w 1846 roku pt. Siebenundzwanzig Liebeslieder, Feueridylle und Gedanken eines lebendig Begrabenen. Tylko trzy z jego politycznych wierszy zawarte zostały w zbiorze Gedichte (pol. "Wiersze") wydanym przez Follena w 1846 roku. Wiersze jego zostały przyjęte z wielkim uznaniem.

Okres walk w Szwajcarii

Okres ten jest czasem wielkiej walki politycznej w Szwajcarii, o którym w swoich pamiętnikach pisze, że

"złapał go w swe żelazne ramiona. Burzyło się we mnie i fermentowało jak w wulkanie. Rzuciłem się w walkę o całkowitą niezależność i wolność intelektu i religijnych poglądów w biedzie.”

Okres wojny domowej w Szwajcarii w 1847, której celem było wypędzenie jezuitów i stworzenie nowoczesnej federacji szwajcarskiej, rzucił cień na jego twórczość i jak sam siebie później określał został „niegrzecznym poetą”. W 1844 napisał pieśń z refrenem „Sie kommen, die Jesuiten!” (Przychodzą jezuici). W 1876 tak pisał na temat tego okresu:

"Patos pasji partyjnej był główną żyłą mojej poezji i serce biło mi bardzo, kiedy skandowałem gniewne wiersze. Pierwszym produktem, który został wydrukowany w gazecie, była piosenka o jezuitach, która została źle przyjęta... Inne rzeczy tego rodzaju następowały, piosenki zwycięstwa o wygranych walkach wyborczych, skargi o niekorzystnych wynikach, wezwania do spotkań publicznych, inwektywy wobec liderów partii opozycyjnej i tak dalej, i niestety nie można zaprzeczyć, że wyłącznie te szorstkie strony moich produkcji szybko zdobyły mi przyjaciół, protektorów i z pewnością małe uznanie. Jednak nie ubolewam dzisiaj nad tym, że była to reputacja tego burzliwego czasu, który mnie obudził i zdecydował o kierunku mojego życia.”[3]

Poeta w latach 1844 i 1845 brał udział jako ochotnik w obu kampaniach wojskowych Zurychu przeciw Lucernie. Doświadczenia z nich wyniesione opracował później w noweli Frau Regel Amrain und ihr Jüngster. Uwikłał się także w spór literacki z Arnoldem Ruge i jego poplecznikiem Karlem Heinzenem, którzy zaatakowali Adolfa Ludwiga Follena z powodu jego wiary w Boga i nieśmiertelność i oczerniali Wilhelma Schulza, który mu dopomagał. Schulze, były podporucznik gwardii heskiej, wyzwał Ruge na pojedynek i powołał Kellera na swojego sekundanta. Ruge nie przyjął wyzwania, a Keller sekundował swojemu przyjacielowi pisząc poetyckie sonety. Echo Zürcher Atheismustreit (zuryskiego sporu ateistycznego) znajduje się w Der grüne Heinrich.

W tych latach Keller przyjaźnił się z rodziną Freiligrath i małżeństwem Schulz, a także z kompozytorem Wilhelmem Baumgartnerem, który zapoznał go z muzyką romantyczną i napisał muzykę do wielu jego poematów. W domu Freiligrathów poznał ich szwagierkę Marie Melos, w której się zakochał, ale nie wyznał jej swej miłości. Oświadczył się natomiast pięknej i bogatej duchowo, młodej damie Luisie Rieter, ale otrzymał od niej kosza:

„On ma bardzo małe, krótkie nogi, szkoda! Ponieważ jego głowa nie byłaby zła, szczególnie wyróżnia się jego nadzwyczaj wysokie czoło”, napisała Luise do swojej matki.[4] Keller powierzył swoje miłosne troski pamiętnikowi pisząc:

„Gdy Baumgartner grał, chciałbym cudownie umieć grać i śpiewać dla Luisy. Moja biedna poezja znika i kurczy się przed moimi wewnętrznymi oczami. Zwątpiłem w siebie, co w ogóle często mi się zdarza. Nie wiem, co jest tego winą; ale zawsze wydaje mi się moja zasługa zbyt mała, aby związać się z jakąś wspaniałą kobietą. Być może pochodzi to z małego trudu, które sprawiają mi moje produkty. Surowe studia, jeśli nie są mi bezpośrednio potrzebne, dałyby mi może większą pensję i pewność. Samo serce dzisiaj nie wystarczy.”[5]

Jego położenie finansowe było nie wiele lepsze niż po powrocie z Monachium. Pierwsze honorarium było zużyte, pierwsza reputacja poetycka rozmyła się; artykułami literackimi i dotyczącymi krytyki sztuki, które pisał dla Neue Zürcher Zeitung i Blätter für literarische Unterhaltung, nie zarobił na utrzymanie. Szczególnie bolesne dla niego było wykluczenie z prac nad przebudową Szwajcarii, na rzecz której intensywnie działał w latach 1847-48.

„Surowe studia”, „marmurowa mocna forma” - czego żądano od samouka Kellera, była okolicznością, do nadrobienia zaniedbanej edukacji, aby przez to dać mocne podstawy dla dalszego jego życia. Tak powstał projekt uwolnienia się z jego przykrego położenia. Dwóch jego patronów z kręgu Follena, profesorowie Löwig i Hitzig, pozyskali dla niego stypendium na podróż edukacyjną. Przygotowując się powinien spędzić rok na jakimś niemieckim uniwersytecie.

Studia w Heidelbergu

W 1848 rozpoczął studia na uniwersytecie w Heidelbergu, gdzie słuchał wykładów Ludwiga Häussera i Carla Josepha Antona Mittermaiera, którzy wprowadzili go w arkana nauk historycznych, prawniczych i politycznych. Uczęszczał także na wykłady Hermanna Hettnera o Spinozie, niemieckiej historii literatury i estetyce. Istotną inspirację zawdzięcza Keller lekarzowi Jakobowi Henlowi, u którego słuchał wykładów z antropologii. Odzwierciedlenie wykładów Henla znajduje się w Der grüne Heinrich, a w 1881 w dziele Das Sinngedicht zmieścił opowiadanie Regine, którego bohaterka uosabiała pierwszą żonę Henla, Elise Egloff, stawiając jej tym samym literacki pomnik.

W Heidelbergu poznał malarzy Bernharda Friesa i Christiana Koestera. Koester zapoznał go z staroniemieckim malarstwem i grafiką i natchnął do napisania poematu Melancholie, które zawierało interpretację słynnego miedziorytu Albrechta Dürera.

W domu Christiana Kappa spotkał filozofa Ludwiga Feuerbacha, który został zaproszony przez rewolucyjnych studentów do Heidelbergu i tam prowadził wykłady w sali ratuszowej przed miejscową publicznością na temat istoty religii. Feuerbacha „zwrot do doczesności“ tworzy centralny temat Der grüne Heinrich.

Tutaj też poznał utalentowaną córkę Christiana Kappa, uczennicę malarstwa u Bernharda Friesa, której jesienią 1849 wyznał swoją miłość. Ta zwierzyła mu się, że jest pokryjomu w związku z Feuerbachem. Jedne z jego nowo powstałych najpiękniejszych wierszy traktują o tej nieszczęśliwej miłości, wśród nich wiersz Alte Brücke.

Od lata 1849 nie uczęszczał już na wykłady i całkowicie poświęcił się pracy literackiej. W tym czasie prowadził dyskusje z Hettnerem o teorii dramatycznej, które krótko po tym prowadziły do intensywnej wymiany listów i znalazły odzwierciedlenie w różnych jego komediach i dramacie Therese. Końcem roku ukazały się jego 9Blättern für literarische Unterhaltung pierwsze z licznych recenzji dotyczących dzieł poety szwajcarskiego Jeremiasa Gotthelfa. Z myślą o pisaniu sztuk teatralnych udał się do Berlina, gdzie był renomowany pruski teatr.

Pobyt w Berlinie 1850–1855

Końcem kwietnia dotarł do Berlina i zamieszkał niedaleko teatru berlińskiego. Czas spędzony w Berlinie były jego najpłodniejszym okresem pod względem literackim, ale jednocześnie także najuboższym pod względem jego życia. Tam przez miesiące pisał Der grüne Heinrich i pierwszy tom noweli Leute von Seldwyla. Dwa powody, dla których przybył do Berlina czyli pisarstwo jako środek utrzymania i tworzenie sztuk teatralnych nie udało mu się zrealizować.

Był rozczarowany pobytem w Berlinie, a szczególnie wadami rozumienia sztuki reżyserskiej szczególnie w takich dziełach jak Hamlet i Maria Magdalena. Swoje krytyczne poglądy dotyczące dramaturgi rozwinął w korespondencji z Hettnerem, które opracował w 1852 roku w swojej książce Das moderne Drama. Oglądając liczne sztuki teatralne na scenach teatru berlińskiego doszedł do wniosku, że naród i sztuka dążą tu zjednoczonymi siłami do burleski „szlachetnego charakteru”, nowego kształtu komedii, do których czas oczywiście jeszcze nie dojrzał. Poglądy, które były w zgodzie z postanowieniem poety, spowodowały poświęcenie się sztuce teatralnej i przez to osiągnięcie stałych dochodów.

Keller zachowując swoją niezależność nie mógł liczyć na obcych protektorów. Z tego powodu nie nadawał się do życia w tradycyjnych salonach literackich. Bywając w salonie pisarki Fanny Lewald stwierdził, że wybryki i zachowanie przebywających tam osób są nieprzyjemne i trywialne i wkrótce z tego zrezygnował. Zaprzyjaźniony pisarz teatralny polecił go Bettinie von Arnim i błagał go aby złożył jej wizytę. Jednak Keller tam się nie udał. Poeta Christian Friedrich Scherenberg zabrał go ze sobą na posiedzenie towarzystwa literackiego Tunnel über der Spree, ale Keller drugi raz się tam nie pojawił. W rzeczywistości trzymał się początkowo krajan, ludzi z południowych Niemiec i Palatynatu, którzy spotykali się w berlińskich winiarniach i piwiarniach, między innymi spotykał się z przyrodnikiem Christianem Heußerem i rzeźbiarzem Hermannem Heidelem.

Jednak od 1854, po ukazaniu się pierwszych trzech tomów Der grüne Heinrich nabył frak, strój obowiązkowy w lepszych sferach i brał udział w spotkaniach w salonie u bratanicy Raheli Varnhagen Ludmilly Assing. Spotkał u niej oprócz literatów Maxa Ringa, Adolfa Stahra, Alexandra von Sternberga i Eduarda Vehse byłego pruskiego ministra wojny Ernsta von Pfuel, przyjaciela Heinricha von Kleista, rzeźbiarkę Elisabet Ney i śpiewaczkę Wilhelmine Schroeder-Devrient. Gospodarze wysoko cenili jego dzieło Der grüne Heinrich. W tym czasie był również częstym gościem w domu wydawcy Franza Dunckera. W domu Dunckera poznał siostrę jego żony i zakochał się w niej, której nie wyznał swej miłości. Pojawiła się ona jako Dorothea Schönfund w ostatni tomie Der grüne Heinrich.

Po wyjeździe z Berlina utrzymywał kontakty listowne jedynie z dwoma kobietami Ludmiłą Assing i Liną Duncker. Z Ludmiłą Assing, która kilkakrotnie zatrzymywała się w Zurychu podczas podróży do Włoch, konsultował się w sprawie wydanych w Zurychu pamiętników Tagebücher Raheli Varnhagen von Ense, zabronionych w Prusach i korespondował z nią do 1873 roku.

Powrót do Zurychu

Końcem listopada 1855 opuścił Berlin. W drodze powrotnej do Zurychu, gdzie dotarł w grudniu, zatrzymał się w Dreźnie u Hettnera i poznał tam Bertholda Auerbacha i Karla Gutzkowa.

Keller wprawdzie teraz był już znany jako poeta i pisarz, ale jego pozycja finansowa nadal była opłakana. Po powrocie odnowił starą przyjaźń z Wilhelmem Baumgartnerem i nawiązał nowe kontakty między innymi z Friedrichem Vischerem, Gottfriedem Semperem, Jacobem Burckhardtem i Richardem Wagnerem. Bez darmowego wyżywienia i mieszkania u matki nie byłby w stanie się utrzymać.

W tej trudnej sytuacji zdecydował się w 1861 roku, za namową przyjaciół na kandydowanie na sekretarza w kantonie Zurych. Jego aplikacja zawierała jedno lakoniczne zdanie, a mimo tego i tak został wybrany stosunkiem głosów 5:3. Trzy głosy sprzeciwu związane były raczej z jego życiem prywatnym, a nie kompetencjami. Po jego wyborze rozpoczęły się w prasie dywagacje: Dlaczego go wybrano, a nie doświadczonego prawnika? Czy pensją 5000-6000 franków chciano mu zatkać usta? Po pierwszej wpadce, kiedy to w dniu objęcia urzędu zaspał i z Hagenbuch musiał być sprowadzony, gdyż poprzedniego wieczora brał udział w biesiadzie z udziałem między innymi Ludmilly Assing, hrabiny Hatzfeld, Emma , Georg Herwegh , Wilhelm Rüstow i Ferdinand Lassalle. Sześć tygodni później stał na czele kancelarii państwowej, tak że ci co go wcześniej krytykowali teraz mu gratulowali, łącznie z gazetą Freitagszeitung. Wreszcie jego matka, która zmarła 5 lutego 1854 roku, dożyła chwili, kiedy syn nie borykał się z problemami finansowymi.

Do licznych urzędniczych obowiązków Kellera należało napisanie tak zwanych Bettagsmandate. Pierwsze egzemplarze tego pisma ukazały się w 1862 roku. Rząd wysunął wątpliwości czy je opublikować. Autor, który sam nie brał czynnego udziału w życiu kościelnym, nie uczęszczał na nabożeństwa, dołączył taką uwagę: „Niech nie kościelni obywatele w potrzebie swojej pewności wolności, nie w niespokojnym roztargnieniu, przeżyją ten dzień, ale w cichym zgromadzeniu ojczyźnie udowodnią swój szacunek”. Dla wielu duchownych słowa te stanowiły akt bezczelności, dlatego rząd zamówił u innego pisarza bardziej dyplomatyczny tekst.

Poza sprawowaniem swojego dotychczasowgo urzędu w latach 1863-65 działał jako sekretarz szwajcarskiego komitetu na rzecz Polski, organizacji pomocy polityczno-humanitarnej, która została powołana z powodu wybuchu powstania styczniowego.

Niezadowolenie z „systemu Eschera” uwydatniło się od 1863 roku w żądaniu bezpośredniej demokracji. Jako zwolennik demokracji przedstawicielskiej występował w latach 1864/65 w licznych artykułach przeciw całkowitej rewizji stanowiska konstytucji Zurychu i współpracował nad reformą partyjną, która wyborcom przyznawała prawo, przez inicjatywę ludu wymagano opracowanie nowej konstytucji. Z tego prawa, demokraci natychmiast skorzystali, aby obalić system. Nieurodzaj, kryzys w szwajcarskim przemyśle włókienniczym i epidemia cholery w Zurychu sprzyjały ich zamiarom.

18 kwietnia 1869 roku została przyjęta nowa konstytucja nad, którą Keller pracował jako drugi sekretarz. Wkrótce odbyły się nowe wybory do rządu, w których wygrali demokraci. Keller oczekiwał, że zostanie zwolniony z urzędu, ale ku jego zdziwieniu nowy rząd zatwierdził go ponownie na dotychczasowym urzędzie i służył mu przez kolejnych siedem lat.

Początkiem 1865 roku poznał pianistkę Luisę Scheidegger, a w maju 1866 roku zaręczyli się. Luisa czuła, że nie dorosła do małżeństwa z politykiem uwikłanym wciąż w walki partyjne, z człowiekiem, o którym nowi i starzy wrogowie mówili, że jest pijakiem, skłonnym do bijatyk i bezbożnikiem. Nie mogąc sobie z tym poradzić postanowiła popełnić samobójstwo. Keller przez siedem lat opłakiwał jej śmierć.

19 czerwca 1869 roku z wielką pompą obchodzono jego rocznicę 50 urodzin, a uniwersytet w Zurychu nadał mu tytuł doktora honoris causa.

W 1872 roku zostało opublikowane jego dzieło Sieben Legenden, które uczyniło go znanym poza granicami Szwajcarii. W 1873 roku ukazało się nowe wydanie Leute von Seldwyla, a w 1874 kolejnych pięć dalszych nowel Seldwyla Kleider machen Leute, Der Schmied seines Glückes, Die mißbrauchten Liebesbriefe, Dietegen i Das verlorene Lachen. Impuls do napisania historii czeladnika krawca Wenzela Strapinskiego, który w Kleider machen Leute uważany za polskiego hrabiego, zawdzięcza swojej działalności w Centralnym Komitecie dla Polski i związkowi z polskim emigrantem Władysławem Platerem.

W czerwcu 1876 roku zrezygnował z dotychczasowego urzędu i postanowił poświęcić się pracy literackiej. W latach 1876-77 napisał Züricher Novellen zawierające opowiadania Hadlaub, Der Narr auf Manegg, Der Landvogt von Greifensee, Das Fähnlein der sieben Aufrechten i Ursula. W 1881 roku ukończył cykl nowel Das Sinngedicht z opowiadaniami Von einer törichten Jungfrau, Die arme Baronin, Regine, Die Geisterseher, Don Correa i Die Berlocken. W 1886 roku ukazała się powieść Martin Salander

W 1888 roku zmarła jego siostra Regula Keller, a on początkiem 1890 roku ciężko zachorował i po sześciomiesięcznej chorobie zmarł 15 czerwca 1890 roku w Zurychu.

Znaczenie


Poza Szwajcarią do początku czasu drugiego Cesarstwa Niemieckiego był zapomniany. Jego sława rozpoczęła się od utworu Romeo und Julia auf dem Dorfe w wydawanym przez Hermanna Kurza i Paula Heyse Deutschen Novellenschatz. Gdy w 1877 roku w Deutsche Rundschau ukazały się Züricher Novellen Kellera, Heyse, w tym czasie ulubieniec niemieckich czytelników, opublikował sonet, w którym czcił go jako „Szekspira powieści". W Menschliches Allzumenschliches Fryderyk Nietzsche określił Die Leute von Seldwyla jako "skarb niemieckiej prozy" i literatury, który zasługuje wciąż na czytanie.

Po kilkunastu latach po jego śmierci, pod wrażeniem jego biografii Jakoba Baechtolda i ponownym wydaniu jego dzieł, w felietonch i fachowej literaturze naukowej ukazały się liczne artykuły na jego temat.

Thomas Mann pisał o jego twórczości:

„W lecie, w Bad Tölz zdobyłem się na odwagę i przeczytałem pisma jego od A do Z. Odtąd zgadzam się zupełnie z jego sławą. Jakaż obrazowość! Jakiż płynący geniusz narracji“.[6]

Co najmniej jeden wiersz Kellera uzyskał wysoki szacunek polityczny poza Szwajcarią Die öffentlichen Verleumder (Publiczni oszczercy). Był podczas dyktatury nazistowskiej chętnie słuchany i czytany w kręgach wewnętrznej emigracji i oporu wobec niej, a w 1942 roku grał pewną rolę na spotkaniu Weiße Rose (Biała Róża-niemiecka organizacja antynazistowska o orientacji chrześcijańskiej). W 1952 roku Kurt Hessenberg napisał muzykę do tego wiersza (op 59.). Komentarze do wierszy Kellera można również znaleźć w pismach nowych niemieckich filozofów np. u Theodora W. Adorno. Liczne jego wiersze otrzymały oprawę muzyczną.

Marcel Reich-Ranicki w zbiorze dzieł Der Kanon umieścił Der grüne Heinrich Kellera wśród 20 powieści, które poleca niemieckiemu czytelnikowi. Spośród jego nowel znajdują się tam cztery: Romeo und Julia auf dem Dorfe, Die drei gerechten Kammacher, Kleider machen Leute i Der Landvogt von Greifensee, i osiem wierszy Frühlingsglaube, Herbst, In der Stadt, Winternacht, Erster Schnee, Schöne Brücke, Abendlied i Die öffentlichen Verleumder.

Na podstawie jego nowel nakręcono kilka filmów.

Dzieła (wybór)


  • Der grüne Heinrich, Braunschweig, 1854-1855 (Zielony Henryk- wydanie polskie 1955).
  • Die Leute von Seldwyla, Braunschweig, 1856 ( Ludzie z Seldwili - wydanie polskie 1952).
  • Romeo und Julia auf dem Dorfe, München, 1871 (Romeo i Julia na wsi - wydanie polskie 1954).
  • Sieben Legenden, Stuttgart, 1872.
  • Züricher Novellen, Stuttgart, 1878 (Nowele zuryskie - wydanie polskie 1958).
  • Das Sinngedicht: Novellen, Berlin, 1882.
  • Gesammelte Gedichte, Berlin, 1884.
  • Martin Salander: Roman, Berlin, 1886.

Literatura


  • Rothenberg, Jürgen, „Keller, Gottfried“, w: Neue Deutsche Biographie tom 11 (1977), strony 437-455.
  • Geßler, Albert, „Keller , Gottfried“, w: Allgemeine Deutsche Biographie tom 51 (1906), strony 486-505.
  • Ricarda Huch, "Gottfried Keller". Schuster & Löffler, Berlin 1904.

Linki


Przypisy


  1. Rainer Würgau: Der Scheidungsprozeß von Gottfried Kellers Mutter. Thesen gegen Adolf Muschg und Gerhard Kaiser. Niemeyer, Tübingen 1994, s. 86f.
  2. Jakob Baechtold: Gottfried Kellers Leben. Seine Briefe und Tagebücher. 3 tom. Wilhelm Hertz, Berlin 1894-97. tu t. 1 s. 200.(dalej jako Baechtold)
  3. Zwei autobiographische Schriften s.19.
  4. wg Carla Heblinga (Hrsg.): Gottfried Keller: Gesammelte Briefe, 4 tomy, Bern 1951, t. 2, s. 9.
  5. Baechtold, t. 1, s. 293.
  6. Brief an den Schulfreund Ludwig Ewers, 12. Januar 1909.